+1
nasze-hawaje 8 stycznia 2016 03:29
Do uroczego miasteczka Haleiwa, na północy wyspy wybraliśmy się, aby chociaż trochę przezwycieżyć nasz strach przed obecnymi w przybrzeżnych wodach rekinami. Przyznamy szczerze, że lęk przed tymi stworzeniami ograniczał nas w nauce surfingu, a pierwsza lekcja skończyła się raczej bólem szyi, gdyż nieustannie wypatrywaliśmy czy jakiś osobnik czasami się do nas nie zbliża. W internecie wyszukaliśmy ofertę polecanej firmy North Shore Shark Adventures i pięknego, sobotniego poranka ruszyliśmy na spotkanie z żarłaczami.
Jak się okazało niemałym wyzwaniem było utrzymanie się na mocno kołyszącej się na falach tego dnia łajbie. Jednak po dotarciu na wyznaczone miejsce w głowach mieliśmy już tylko chęć znalezienia się w budzącej nasze małe obawy klatce.















Więcej zdjęć i filmik z wyprawy znajdziecie na naszym blogu:
http://nasze-hawaje.blogspot.com/2016/01/north-shore-shark-adventures_7.html

Nie taki rekin straszny :) szczęśliwi, w jednym kawałku mogliśmy wracać do brzegu, gdzie odpoczywaliśmy na pobliskiej plaży uświadamiając sobie, że udało nam się zobaczyć jednego z najbardziej niebezpiecznych drapieżników na świecie w naturalnym środowisku.


















Dodaj Komentarz